cooco blog

Twój nowy blog

Życie.

2 komentarzy

Tak to już w życiu jest, że coś co się zaczyna, kończy się.
Muszę powiedzieć, że obecny stan rzeczy idealnie zakańcza prowadzenie tego bloga. Nie widzę sensu w tym aby dalej wypisywać tu moje rozterki i żale. Chcę żyć teraźniejszością, a nie przejmować się dniem wczorajszym, czy martwić się jutrem.
Jest dobrze. Nie. Jest wspaniale. Co prawda miewam gorsze dni, ale kto ich nie miewa? Tak to już jest. A ja poprostu jestem zakochana, dostałam się na studia, zdałam prawo jazdy, wszystkie moje kocięta znalazły nowych wspaniałaych opiekunów i niedługo się wyprowadzam. Moje ‚dzisiaj’ nie kręci się w okół wagi, jedzenia, ćwiczeń.
Czego chcieć więcej?

Waga: 56kg (bez odchudzania)
Stan psychiczny: Niesamowicie szczęśliwa

.

1 komentarz

Zawieszam bloga na czas nieokreślony.

Małą Mi proszę o podanie mi jeszcze raz loginu i hasła na bloga :((
na maila (j.cooco@gmail.com)

;/

3 komentarzy

Jestem dzisiaj załamana ;/
Ostatni tydzień był cudowny (dobre wyniki matur, kociaki itd.) a ten chyba stoczy się na dno..
Mam okropny problem ze znalezieniem pokoju/mieszkania w Szczecinie ;/ tym bardziej że chcę zabrać ze sobą Neskę.
Kociaki już zaraz będą miały tydzień. Ja chudnę i nudzę się w pracy..

Patrząc na to wszystko ogółem nie jest źle.
Może któraś z was też szuka miejsca w Szczecinie?!?

Praca –> T. –> Dom
I tak kręcą mi się dni
.

Czerwiec:
-
praca
- 3 oblane egzaminy na prawko
- 30.06 wyniki matur
Lipiec:
-
praca
- biwak
- rocznica związku z moim T.
Sierpień:
- zakończenie stażu
- morze z T.
Wrzesień:
-wyprowadzka

   Już się nie mogę doczekać aż Neska urodzi.. To powinno być jakoś w tym tygodniu, zobaczymy. Jak tylko urodzi wstawię zdjęcia maluchów.
   Dieta idzie całkiem ok. Chudnę baardzo powoli. No, ale chudnę. Co u was słychać?

   Od wtorku chodzę do pracy. Całkiem luźno i w sumie mogłabym się do tego przyzwyczaić :)   
   Pierwszy egzamin oblałam, w 35 minucie, egzaminator był fajny i chciał mnie przepuścić ale nie zniosłam tego stresu :Pheh Następny mam już w sobotę i wiem, że zdam :)
   Neska już powoli się wysypuje ;) niedługo będę miała małe kotki ;););)

         Jak tam u was?

.

4 komentarzy

   Boli mnie brzuch i głowa, upał nie sprzyja mojemu samopoczuciu… ;/
   Neska coraz bardziej w ciąży.
   W  poniedziałek egzamin z prawka.
   Od wtorku do pracy.

   Jest upalnie !!!

New life.

1 komentarz

   Muszę zacząć poważne odchudzanie!! Co prawda chudnę, ale bardzo, bardzo powoli.. Od jutra zaczynam dietę oczyszczającą. I nie ma przebacz. Muszę się wziąć w garść.
   A. chudnie.. debilka ;/ Nie mam pojęcia jak można być takim fałszywym ;/ Nie mam pojęcia jak mogłam się z nią kiedykolwiek „przyjaźnić”…

   Tęsknie za moim T.
   Tęsknie za szczupłą sylwetką…
   
   Wiem, że jak pójdę na studiabędzie mi łatwiej. Nie będę miała takiego łątwego dostępu do słodyczy. Z niecierpliwością czekam na ten październik..

HeyDay.

1 komentarz

   Jetsem całkiem pozytywnie nastawiona do tych wakacji. Powinnam nawiazać jakieś przyjaźni ;/ Moja odludność mnie wkurwia. Mam niby M., ale ona woli Pamele (bo to jej szwagierka). Denerwuje mnie to. Byłyśmy takie zżyte, a teraz co? Cieszę się chociaż tym wczorajszym grillem. M. jest kuzynka mojego T. Wczoraj opijałam z M. jej tatą i moim „teściem” nasze zdane matury :) Było cudnie.
Nawet w kosza gralismy.
   Później T. zabrał mnie na stadion, na którym 10miesięcy temu zapytał mnie „czy chcę z nim być”. Romantic.
   Dieta całkiem całkiem.

   Potrzebuję przyjaciółki, kurwa ;/

   Jadę dzisiaj z moją 9miesięczną kotką do weterynarza. Albo będę ją sterylizowała, albo nie. To zależy od tego, czy mam rację co do jej ciąży… boję się. Ona jest taka młodziutka.

Trzymajcie kciuki.

[EDIT]
   No i dupa! Moje maleństwo jest w ciąży. Za miesiąc będzie rodziła. Podobno kociaków będzie 3.
Strasznie się o nią martwię. Jest taka młodziutka…

   Dalej staram się walczyć ze złymi nawykami. Cały tydzień zalicznam do tych udanych i pozytywnych. Całkiem nieźle mi poszło z dietą. Matury ustne zdane :D Więc jestem happy. Czekam tylko na wyniki pisemnych. Później zostanie tylko złożenie dokumentów na uczelnie. WYbieram się do Szczecina. I jedynym problemem jest to, że moja odludna osobowaość sprawiła, ze nie mam z kim mieszkać.. będę musiała coś wymyślić. Nie wiem. Sama mieszkać nie mogę bo:
1. Za drogo by to wyszło.
2. Umarłabym z nudów.

   Dieta. Powolutku, powolutku. Ale jakoś idzie. Nie jem po 18-19. Rano zawsze jem sniadanie. Staram się unikać słodyczy.
   Wczoraj był u mnie mój T. Kocham go nad życie!! Nie dałabym sobie bez niego rady. Doskonale wiem, że takie uzależnianie sie jest złe, ale nic na to nie poradzę. Cieszę się ze swojego szczęścia.
   MAM WAKACJE. Mam zamiar codziennie ćwiczyć (np. spacer z pieskiem, rower) no i w końcu się zważę i zanotuję co i jak.


  • RSS